Marta Sawicka ma alibi. Mocne, proste i potwierdzone przez człowieka, któremu ufa. W noc śmierci Anny Lewickiej była w pracowni fotograficznej Pawła Rudnickiego. To jego zeznanie odsuwa od niej najpoważniejsze podejrzenia.
Potem Paweł umiera.
W jego samochodzie policja znajduje materiał, który podważa wszystko, co wcześniej powiedział. Na nagraniu kobieta wyglądająca jak Marta pojawia się w pobliżu domu Anny dokładnie wtedy, kiedy według alibi powinna być gdzie indziej. Chwilę później wychodzi na jaw, że przed śmiercią Paweł chciał sprostować swoje zeznanie.
Marta zostaje z pytaniem, którego boi się najbardziej: czy jedyny człowiek, który mógł potwierdzić jej niewinność, naprawdę przez cały czas kłamał?
Śledztwo szybko wykracza poza jedną noc. Stare zdjęcia, brakujące minuty monitoringu, fałszywe znaczniki czasu i nazwisko człowieka zmarłego dwanaście lat wcześniej prowadzą Martę do sekretu, o którym ona, Paweł, Anna i jej mąż Tomasz mieli nigdy więcej nie mówić. Wtedy, w Brzezinach, czworo młodych ludzi podjęło decyzję, która na lata połączyła ich strachem i poczuciem winy.
Teraz ktoś zna ten sekret. Co więcej, potrafi wykorzystać go przeciwko Marcie.
Każdy nowy dowód wygląda wiarygodnie, dopóki nie zostanie sprawdzony z innego punktu widzenia. Nagranie może pokazywać prawdziwą osobę, ale niekoniecznie we właściwym czasie. Świadek może mówić prawdę i jednocześnie zatajać najważniejszą część historii. Człowiek, który chce cię chronić, może być tym, który odbiera ci możliwość poznania prawdy. A alibi, które miało cię ocalić, po śmierci świadka może stać się najgroźniejszym dowodem przeciwko tobie.
Im głębiej Marta wraca do wydarzeń sprzed lat, tym mniej może ufać prostym podziałom na ofiary i winnych. Ludzie, których kochała, mieli własne powody, by milczeć. Niektórzy chcieli kogoś osłonić, inni siebie, jeszcze inni wierzyli, że kontrolują sytuację. Teraz wszystkie te decyzje wracają jednocześnie, a ktoś cierpliwie układa z nich nową wersję przeszłości.
W centrum tej historii nie stoi pytanie, czy Marta ma coś do ukrycia. Ma. Problem w tym, że prawdziwy sekret czyni fałszywe oskarżenie znacznie bardziej przekonującym. Żeby się obronić, musi ujawnić również to, czego przez dwanaście lat najbardziej bała się powiedzieć.
„Twoje alibi właśnie umarło” to thriller psychologiczny o pamięci, winie i manipulowaniu cudzą wersją wydarzeń. O tym, jak łatwo zbudować przekonującą historię z prawdziwych fragmentów i jak trudno obronić się przed kłamstwem, kiedy samemu od lat ukrywa się część prawdy. To opowieść o zaufaniu, które nie zawsze oznacza szczerość, i o ochronie, która potrafi stać się formą kontroli.
Marta musi zdecydować, czy nadal chce chronić ludzi, którzy przez lata decydowali, co powinna wiedzieć, czy wreszcie ujawnić wszystko - również to, co może zaszkodzić jej samej. Bo ktoś nie próbuje tylko ukryć dawnej zbrodni. Ktoś przygotował dla Marty rolę winnej i zadbał, by każdy kolejny ślad prowadził właśnie do niej.
A kiedy świadek nie żyje, nawet prawda potrzebuje dowodu.
Publikacja została przygotowana z wykorzystaniem narzędzi wspomagających proces twórczy, w tym rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję. Ostateczna koncepcja, struktura i redakcja należą do autora.